W tłusty czwartek pączki nie tuczą, a antologie nie tuczą nigdy!
Kiedy zaczynaliśmy tworzyć Technofobie, nawet nie przewidywaliśmy, że tak szybko zbliżą się do rzeczywistości. Chcieliśmy zebrać opowiadania w klimacie horroru i thrillera, ale bez sił nadprzyrodzonych – strach miała wywoływać różnego rodzaju technologia. W międzyczasie nastąpił tak szybki rozwój sztucznej inteligencji, że w wielu z nas wywołuje to realny niepokój. Niektórzy obawiają się buntu maszyn, inni patrzą bardziej przyziemnie i sen z powiek spędza im wizja utraty pracy na rzecz AI. Coraz wyraźniej czujemy, że rozwój technologiczny może się kiedyś na nas zemścić.
Wróćmy jednak do Technofobii. Czy jest to antologia o sztucznej inteligencji? Nie, chociaż ona również się pojawia. Mimo wszystko zapewniamy, że zawarte tu historie nie są powtarzalne i wielokrotnie was zaskoczą.
Co zawiera antologia?
Sześć opowiadań stworzonych przez sześciu autorów. Każde z nich porusza kwestie, których się boimy w świecie zdominowanym przez technologię. Eksploracja i zasiedlanie kosmosu, lifestreamowy głód, (nie)zastąpieni ludzie, mieszanie umysłami… Strach się bać. A może strach nie przeczytać?
Okładkę w całości stworzył Mateusz Ferenc. Dodatkowo każde opowiadanie zostało zilustrowane przez dwóch współpracujących z nami artystów – w każdym tekście jako pierwszą zobaczycie pracę Mikołaja Ostapiuka, a później Graphosa.
Warto wiedzieć:
Kiedy Technofobie trafią do Em***u?
W tej kwestii nic się nie zmieniło: jeśli wniesiecie ją na czytniku albo innym urządzeniu do sklepu i położycie na regale, wtedy antologie Fantazmatów faktycznie trafią na półki w empiku. Nie zapomnijcie podzielić się zdjęciem z tego wydarzenia i oznaczyć nasz fanpage lub konto na Instagramie.
Nasze antologie udostępniamy bezpłatnie. Bo tak. Bo możemy.
Są dostępne do pobrania o, tutaj.

