Andrzej Sawicki

Andrzej Sawicki
Andrzej Sawicki

Imaginujcie sobie, że opublikowałem już kilkadziesiąt opowiadań i kilkanaście powieści, z czego coś koło pięciu zaliczanych do fantastyki, poza tym napisałem scenariusze do kilku słuchowisk. Sporą część z tego wszystkiego firmowałem kobiecym pseudonimem. Wymyśliłem bowiem sobie, że jestem autorką literatury kobiecej. Prężnie działam na tym polu, choć nie napisałam jeszcze ani jednego romansu. Coraz częściej zastanawiamy się kim jesteśmy, Andrzejem, czy Weroniką. Może tak naprawdę jest zupełnie odwrotnie i to Andrzej nie istnieje, a jest jedynie pseudonimem pewnej pani na co dzień piszącej obyczajówki? Lepiej w to nie wnikać. W Fantazmatach wracam opowiadaniem do świata, od którego zaczynałem pisanie fantastyki i który porzuciłem dziesięć lat temu. Znów zaglądam do wnętrza Czarnego Słońca, kosmicznej anomalii stworzonej przez obcych i eksplorowanej przez ludzi.